Słowo Boże na dzisiajCzytania liturgiczne z dniaTo Słowo jest też dla Ciebie
Zacznij od dzisiaj czytanierozumieniezastosowanie
To Słowo jest dla CiebieEwangelia to... prawdziwy power
Ewangelia jest... dla Ciebie
Ewangelia to... prawdziwy power
Czytaj Ewangelię każdego dnia
Ewangelia to.. prawdziwy power!
Ewangelia to prawdziwa petardaAt the Beach...śźćżąę.ł
- Ewangelia św. Mateusza, (Mt 21,22)
- św. Augustyn
- św. Hieronim.
"Bóg sie rodzi" Niech narodzi się w Twoim sercuJezus jest drogą do uwolnienia nas z grzechu i śmierci.Jezus przyszedł po to, abyś nie zginął, ale miał życie wieczne.Nie bój się nawrócenia...Jezus czeka na Ciebie każdego dnia
Czytania dnia oraz komentarz do Ewangelii
Czytania liturgiczne z dnia:
09 września 2026 r.
Pierwsze czytanie:
Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian (1 Kor 7, 25-31)
Bracia: Nie mam nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który – wskutek doznanego od Pana miłosierdzia – godzien jest, aby mu wierzono. Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony! Ale jeśli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki ciała, a ja chciałbym ich wam oszczędzić. Mówię wam, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, którzy się radują, tak jakby się nie radowali; ci zaś, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata.
Psalm responsoryjny:
(Ps 45 (44), 11-12. 14-15. 16-17)
REFREN: Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha
Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
zapomnij o swym ludzie,
o domu swego ojca.
Król pragnie twego piękna,
on twoim panem,
oddaj mu pokłon.
Córa królewska wchodzi pełna chwały,
w złotogłów odziana.
W szacie wzorzystej do króla ją
prowadzą,
za nią przywodzą do ciebie dziewice, jej druhny.
Wiodą je z radością i w uniesieniu,
wkraczają do królewskiego
pałacu.
Synowie twoi zajmą miejsce twych ojców,
ustanowisz ich
książętami na całej ziemi.
Aklamacja (Łk 6, 23ab)
Cieszcie się i radujcie, bo wielka jest wasza nagroda w niebie.
Ewangelia:
Ewangelia według świętego Łukasza (Łk 6, 20-26)
Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: "Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom".
Komentarz do Ewangelii:
Czytania liturgiczne dnia (wg lekcjonarza)
[ Ewangelia ] Kazanie
na Górze, czas i miejsce, kiedy Jezus wypowiada błogosławieństwa. Czy
umiem odkryć ten czas, te słowa, które Jezus wypowiada w dzisiejszej
Ewangelii czy umiem odnieść te słowa do mego życia? Prosty i konkretny
drogowskaz, jak mam żyć. Jasna droga, ale gdzie w tym obrazie jest moje
miejsce?
Jezus kieruje nasze spojrzenie na Królestwo Niebieskie.
Życie wieczne, zbawienie. To, co jest istotą i celem życia każdego
chrześcijanina. Ale ilu będzie się dzisiaj zastanawiać, czy moje życie
jest drogą do świętości?
Zapytajmy na początku rozważania: czy
jestem człowiekiem wielkiej wiary, czy tylko powierzchownego zaliczania
tego, co muszę zrobić? Bardzo powszechny jest dzisiaj brak oczekiwania na
Jezusa, brak przygotowania się na Jego ostateczne przyjście w chwale.
Wielu nie wie, że nie tutaj jest nasza ojczyzna, ale teren naszego
pielgrzymowania. Przygotowania się na spotkanie z Jezusem w chwale. Nie
tylko brak oczekiwania nam towarzyszy, ale swoiste poczucie, że żyjąc
z Jezusem, według Jego prawa coś tracimy. Co więc tracimy? Nasze
posiadanie, to, czym tak bardzo lubimy się otaczać. Staje się ono wręcz
kultem posiadania, aż do bałwochwalczego zadowolenia. Czy przez moje
posiadanie, nie zasłaniam sobie obrazu Boga, czy inni nie budują w moim
życiu bałwochwalczego parawanu, którym zasłaniam Pana i Zbawiciela??
Często bowiem wolimy posiadać wiele różnych dóbr, nawet w
nadmiarze, niż Jezusa, Te dobra są dla nas cenniejsze nad wszystko.
Dlaczego? Jesteśmy nauczeni, aby gromadzić sobie wiele różnych
skarbów, wiele dóbr, bo nasze posiadanie świadczy w świecie o nas, jak
bardzo jesteśmy zapobiegliwi, wręcz gospodarni. Ale w tej naszej trosce
nie posiadamy Jezusa. Miejsce dla Niego wypełniliśmy innymi dobrami.
A Jezus mówi nam dzisiaj bardzo wyraźnie: "Błogosławieni jesteście wy,
ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże"(Łk 6,20). Ubodzy w
duchu, to ci, którzy otwarci są na duchowe bogactwa. Czy te słowa
dotyczą mnie? Albo jaka jest moja korzyść z posiadania wielu różnych
dóbr, gdy Jezus mnie się gdzieś zatracił? Jak wiele jest pokus, aby
nie odrzucać swego posiadania, aby w to miejsce nie wprowadzić Jezusa.
Świat codziennie zarzuca mnie tymi pokusami. Nie umiem się od nich
odciąć i gromadzę, gromadzę... Czy dzisiaj dostrzegam, jak żyję w tym
świecie konsumpcji, takiej modzie i w takim stylu życia, który jest
lansowany i zastanawiam się, czy potrafię iść jeszcze na
wyrzeczenie, aby wyrzec się świata dla Jezusa??? Czy Jezus jest Panem
mego życia, czy jest nim jakaś rzecz lub osoba, lub posiadanie?
Ubodzy w duchu są błogosławieni, szczęśliwi. A czy ja do nich
należę??? Pokazują na nas palcami, jako na tych nieudaczników, tych
ostatnich, tych, któzy chcą iść za jakimś Jezusem, a przecież On
tylko utrudnia życie. Ale właśnie tutaj, Jezus mówi do nas:
"Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie
nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać
się będziecie"(Łk 6,21). Jezus nie mówi, że są to jacyś
nieudacznicy, ale że są błogosławieni, szczęśliwi, to ci, którzy
posiedli szczęście. NIe ci, którzy są zepsuci przez świat, wyzwoleni,
nowocześni, bogaci, ale właśnie ubodzy w duchu. Nie tamci, którzy
zaufali światu i tym różnym bożkom, które odciągają człowieka od
Boga, ale własnie oni będą oglądać Boga . I nie ci, którzy zbijają
kosmiczne majątki na wywoływaniu wojen i produkcji oraz sprzedaży broni
i technologii do zabijania człowieka, ale właśnie ci, któzy teraz
płaczą, podczas gdy świat dobrze się bawi i śmieje. Szczęśliwi to
nie ci, którzy uciskają i gnębią innych, ale cierpią prześladowanie
ze strony innych: "Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą,
i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna
Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne"(Łk 6,22).
Właśnie ci, uciskani i prześladowani są najbliżej Boga. Ci, którzy
znoszą te wszelkie prześladowania dla imienia Jezusa. Właśnie ich
nazywa Jezus szczęśliwymi, mówiąc do nich: "cieszcie się i radujcie w
owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem
przodkowie ich czynili prorokom"(Łk 6,22-23).
Wielka jest nasza
nagroda w niebie. Nie w świecie i na stanowiskach, ale w niebie. Tutaj
natomiast wielokrotnie spotyka nas różne prześladowanie, spadają na nas
różne przykre doświadczenia, ale mimo wszystko czeka na nas wielka
nagroda. Nagroda, która czaka na nas w niebie... A czy ty na twojej drodze
zmierzasz do nieba, czy Bóg jest twoim celem?
Jacek Zamarski
