Czytania

Słowo Boże na dzisiajCzytania liturgiczne z dniaTo Słowo jest też dla Ciebie

Czytania liturgiczne z dnia dzisiejszego oraz komentarz teologiczny do Ewangelii z dnia.

Zacznij od dzisiaj czytanierozumieniezastosowanie

To Słowo jest dla CiebieEwangelia to... 

prawdziwy power

Ewangelia jest...

 dla Ciebie

Ewangelia to... 

prawdziwy power

Czytaj Ewangelię 

każdego dnia

Ewangelia to.. 

prawdziwy power!

Ewangelia to 

prawdziwa petardaAt the Beach...śźćżąę.ł

"Bóg sie rodzi" Niech narodzi się w Twoim sercuJezus jest drogą do uwolnienia nas z grzechu i śmierci.Jezus przyszedł po to, abyś nie zginął, ale miał życie wieczne.Nie bój się nawrócenia...Jezus czeka na Ciebie każdego dnia

Czytania dnia oraz komentarz do Ewangelii



Czytania liturgiczne z dnia:

16 marca 2026 r.


Pierwsze czytanie:

Czytanie z Księgi proroka Izajasza (Iz 65,17-21)

Tak mówi Pan: "Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą. Przeciwnie, będzie radość i wesele na zawsze z tego, co Ja stworzę; bo oto Ja uczynię z Jerozolimy wesele i z jej ludu – radość. Rozweselę się z Jerozolimy i rozraduję się z jej ludu. Już się nie usłyszy w niej odgłosów płaczu ani krzyku narzekania. Nie będzie już w niej niemowlęcia, co miałoby żyć tylko kilka dni, ani starca, który by nie dopełnił swych lat; bo najmłodszy umrze jako stuletni, a nie osiągnąć stu lat, będzie znakiem klątwy. Zbudują domy i mieszkać w nich będą, zasadzą winnice i będą jedli z nich owoce".

Psalm responsoryjny:

(Ps 30,2.4-6.11-12a.13b)

REFREN: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego trwa tylko przez chwilę,
a Jego łaska przez całe życie.
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną,
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament;
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

Aklamacja (Ps 130,5.7)
Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie, u Pana bowiem jest łaska i obfite odkupienie.

Ewangelia:

Ewangelia według świętego Jana (J 4,43-54)

Jezus odszedł z Samarii i udał się do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie, kiedy jednak przyszedł do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto. Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A był w Kafarnaum pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna, był on już bowiem umierający. Jezus rzekł do niego: "Jeżeli nie zobaczycie znaków i cudów, nie uwierzycie". Powiedział do Niego urzędnik królewski: "Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko".Rzekł do niego Jezus: "Idź, syn twój żyje". Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł. A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, kiedy poczuł się lepiej. Rzekli mu: "Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka". Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, kiedy Jezus rzekł do niego: "Syn twój żyje". I uwierzył on sam i cała jego rodzina. Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.

Komentarz do Ewangelii:

Czytania liturgiczne dnia (wg lekcjonarza)

Katechetyczne.pl -
Komentarz do Ewangelii[ Ewangelia ] Jezus udaje się do Galilei. Do własnej ojczyzny, w której jak sam mówił "prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie" (J 4,44). Jednak świadectwo Jego dokonań w Jerozolimie było wielkie, dlatego też przyjęli Go, nie jak kiedyś podchodzili sceptycznie do tego, co On może dokonać jako syn Józefa. Później udając się do Kany Galilejskiej, dowiedział się o Nim pewien urzędnik królewski z Kafarnaum, którego syn chorował. On to właśnie "udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający" (J 4,47). Umierający syn, dziecko potrafi zmotywować każdego rodzica, aby zrobił wszystko, co możliwe. Tak więc też uczynił ten urzędnik. "Jezus rzekł do niego: Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie" (J 4,48). Ale to nie wystarczyło urzędnikowi. Błagał on Jezusa: "Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko" (J 4,49). I właśnie wtedy Jezus powiedział mu: "Idź, syn twój żyje" (J 4,50). Tak mało, a jednocześnie tak wiele. Cztery wyrazy i już ten chłopiec był uratowany. Jan ewangelista zanotował reakcję tego człowieka na słowa Jezusa: "Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem" (J 4,50). Nie pytał, czy aby na pewno. Po prostu szedł z powrotem. Nie miała żadnych wątpliwości. Wielka wiara. Uwierzył jezusowi i z radością wracał do domu. "A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje" (J 4,51). To była nagroda za jego wiarę, to było jego szczęście tego dnia. Wielkie szczęście. Nie było wtedy szybkiej komunikacji samochodowej, telefonów. Po prostu wracał do domu, do syna. I na drodze spotkali go jego słudzy, którzy wyszli mu naprzeciw z taką radosną wiadomością. Wyszli, aby czym prędzej zanieść mu radosną wiadomość. "Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka" (J 4,52). Dostarczyli mu fakty, suche informacje, tak ważne dla niego w tym procesie wiary. "Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: Syn twój żyje. I uwierzył on sam i cała jego rodzina" (J 4,53). Poznał wielkość Jezusa. Doświadczył tego nie tylko, gdy usłyszał słowa Jezusa, ale teraz, gdy słudzy mówili mu o tej godzinie, kiedy polepszyło się jego synowi. Co zrobił? Jego pierwsze zawierzenie zostało ugruntowane. To był urzędnik, człowiek konkretny, pracujący na faktach w służbie królewskiej. Wykształcony człowiek, taki, który w swojej pracy i środowisku widział niejedno, widział z pewnością różne wielkie rzeczy i sprawy, spotykał wielkich i ważnych ludzi. Ale nikogo tak ważnego i wielkiego, jak Jezus. Dlatego jego świadectwem i potwierdzeniem wielkości czynu, cudu Jezusa była jego postawa: Jak zanotował w Ewangelii święty Jan: "uwierzył on sam i cała jego rodzina" (J 4,53). To była praktyka stosowana w pierwszych wiekach chrześcijaństwa: przyjmowanie chrztu nie tylko przez ojca, głowę rodziny, ale wszystkich: żonę, dzieci, służących. Ten człowiek zobaczył cud w swoim domu, w swojej rodzinie. To była wielka radość: ukochany syn został uratowany. Wtedy nie było medycyny na takim poziomie jak dzisiaj, śmierć często i gęsto zbierała swoje żniwo. Dlatego doświadczył niejako wrócenia mu życia umiłowanego syna. Miał tego pełną świadomość. Potwierdzała to informacja o godzinie uzdrowienia. To był fakt tak mocny, który wykluczał jakąkolwiek przypadkowość. To uczynił dla niego Jezus. Konkretny cud dla człowieka proszącego o uzdrowienie umierającego syna. Ten ojciec specjalnie wybrał się z Kafarnaum do kany Galilejskiej. Nie był tam przypadkowo, czy też służbowo. Specjalnie wybrał się, bo wiedział, że tylko Jezus może zaradzić tej jego potrzebie, tylko Jezus może go uzdrowić, może go ocalić. Szedł do Jezusa już z tą wiarą, a później z wielką wiarą wracał do domu. Słudzy tylko potwierdzili wielki cud, którego dokonał dla niego Jezus. Całe swoje życie, życie całej swojej rodziny oddał całkowicie jezusowi. Czy ty, gdyby Jezus uzdrowił twe dziecko postąpiłbyś tak samo jak ten urzędnik królewski? To człowiek na wysokim stanowisku, ale nie czuł oporów, aby przyjść do Jezusa. Mógł wpierw wybrać się do jakiś lekarzy, miał przecież pod dostatkiem pieniędzy. Ale on słyszał o Jezusie i teraz, w takiej sytuacji interesował go tylko Jezus. Ile razy ty żyjesz tak, że interesuje cię tylko Jezus? Czy masz odwagę przyjść z taką wiarą do Niego? Każdego dnia Jezus jest tym, który może zaradzić twoim potrzebom, wszystkim twoim potrzebom. Ale czy ty masz czas i odwagę, aby wybrać się specjalnie do Jezusa, aby dokonał cudu w twoim życiu? Nie obawiaj się prosić Boga o rzeczy wielkie. Ale proś Boga, aby dał ci taką wiarę, jaką miał urzędnik królewski.


Jacek Zamarski

Każdego dnia czytaj Pismo Świętedaj Bogu czas i duchowo wzrastajpoznawaj Boga każdego dniaabyś żył duchowo i się rozwijał

czytaj komentarz do Ewangeliinie za długiwyjaśnia treśćpomaga otworzyć sercezachęca do nawrócenia

Ora et labora - modlitwa i praca, ale modlitwa na pierwszym miejscuIle czasu dasz dzisiaj Bogu na modlitwę?Bóg oczekuje na Twoje nawrócenie, a czas znów ucieka...

Ciekawe słowo do zapamiętania

Szukaj Boga w całym Twoim życiu"Marana tha" - Przyjdź Panie JezuBóg daje nową szansę na odnalezienie Miłości

Szukaj czasu na codzienne spotkanie z BogiemModlitwa i cisza - prowadzi skutecznie do BogaSzatan jest bezbronny gdy trwasz przed BogiemNiech Twoja modlitwa przemienia Twoje serceRewelacja! Dzisiaj znowu masz czas dla Boga!

Szukaj czasu na modlitwę, czyli spotkanie z Bogiem

Szukaj czasu na codzienne spotkanie z Bogim na modlitwieCisza pomaga usłyszeć Słowo Boga. Walcz o nią.Ten czas to łaska od Boga. Wykorzystaj go

home